Mini-maxi #5: Podróż sentymentalna (hałda Knurów)

Gdy odchodzi człowiek zostaje wspomnienie. W tym przypadku wiąże się z dzieciństwem. I z miejscem. Bo to miejsce, to moje dzieciństwo.

Nie wiem czy to on zabrał mnie tam pierwszy raz (może jego siostra?), ale prawdopodobnie on. Bo odkąd go pamiętam, to pamiętam go tam. To było jego miejsce. Tam czuł się najlepiej. Dogadywał się z tą przestrzenią. Wiedział o niej najwięcej. Nie musiał jeździć w zagraniczne wojaże. Wystarczyła mu knurowska hałda. W jej topografii nie miał sobie równych. Był mistrzem nad mistrze. I potrafił to wykorzystać.

Racza_Rycerzowa-3

Nawet jak było sucho, jak nikt nic nie przyniósł, on i tak wracał z koszykiem pełnym grzybów. Wiedział, że w tym zagajniku to kozaki czerwone, a na tej łasze piachu maślaki się chowają, a czasami i prawdziwki. Znał się na grzybach, jak mało kto. Nie, że z nazwy, czy z wyglądu. On po prostu wiedział gdzie grzyb rośnie. Czuł go, że się tak wyrażę, nosem. A miał czym.

Racza_Rycerzowa-22

Do tego łowił. Może nie tak intensywnie jak zbierał grzyby, ale wędkowanie też pamiętam Jak nie grzyby to ryby. Jak nie ryby to okoliczne szyby – te poprzemysłowe,  zabronione, gdzie nogę skręcić sobie można i kozła wywinąć. Najpierw z nim, a potem już sami, praktycznie w każdy letni weekend wybieraliśmy się na knurowskie hałdy penetrując opuszczone hale, torowiska, rozjazdy, ambony myśliwych, rury ciepłownicze, nasypy, zwały, pokopalniane glinianki (no bo ile grzyby można zbierać dzieckiem będąc?). To była prawdziwa terra incognita, którą przed nami odkrył. A wiedzieć musicie, że w przeciwieństwie do kilku innych okolicznych zwałowisk, to knurowskie nie grzeszy może wysokością, za to zajmuje naprawdę spory obszar. Jest tu co odkrywać.

Racza_Rycerzowa

Racza_Rycerzowa-7

Obszar leży na granicy, o ironio, parku krajobrazowego. Dziwny człowieka dopada tu dysonans, bo z jednej strony kominy dymiące i jałowa ziemia, a z drugiej dęby dorodne, zagajniki, brzózki, stawy, jesień malownicza. Przyroda pcha się w objęciach przemysłu, próbując odzyskać to, co człowiek zabrał. Oryginalny krajobraz, w którym trudno dostrzec piękno.

No chyba, że jest się quadowcem. Albo jeździ się na rowerze górskim.

Albo ma wspomnienia z dzieciństwa….

SONY DSC

Lubię do nich wracać i od czasu do czasu zobaczyć, co na hałdzie słychać. Bo ona się nieustannie zmienia.  Tu coś dosypią, tu coś zasypią, tam coś wyrośnie.

Założę się, że za kilka lat, zupełnie by jej nie poznał. Tej swojej hałdy. Choć przecież znał się z nią przecież tak dobrze…

Racza_Rycerzowa-29

Racza_Rycerzowa-30

Racza_Rycerzowa-5

SONY DSC

Be first to comment