Jaki prezent dla miłośnika gór na święta / urodziny / imieniny / rocznicę? (niepotrzebne skreślić). Co roku ten sam problem. Pewnie, ubranie i osprzęt górski, to zawsze dobry wybór. Tylko, że trochę kosztują, a do tego odzież warto byłoby przymierzyć. No ale przecież są sposoby. A i nie samymi ubraniami fan gór żyje. Podpowiadam co wybrać na górski prezent, w przedziale od 10 do 100 zł, w zależności od budżetu i preferencji.
Poniższa lista jest w 100% subiektywna i zawiera prezenty, które wyżej podpisany może śmiało otrzymywać przez 10 następnych lat na gwiazdkę lub bez żadnej innej konkretnej okazji. Co nie znaczy, że osoba, dla której wy szukacie prezentu nie będzie miała z nich frajdy. Celowo nie umieszczałem na niej ubrań. Podane sklepy to również subiektywny wybór – głównie żeby zgrywał się z podaną ceną.
do 10 zł
Folia termiczna (NRC)
Okej, umówmy się, jeśli masz na prezent dla miłośnika gór 10 zł, to przede wszystkim chodzi o gest. Pewnie robicie sobie niespodziankę w pracy, albo na uczelni, albo wśród znajomych. Albo po prostu taki masz budżet. Co wcale nie znaczy, że w tej cenie, nie kupimy nic sensownego. Tym czym w kategorii „tradycyjny prezent praktyczny” przez lata były skarpety, woda po goleniu Wars i sweterek z reniferkiem, tym w kategorii „tani i praktyczny prezent górski”, może być folia termiczna. Tak, folia termiczna – dobrze czytasz. Ja zabieram ją na każdy poważniejszy wypad. Waży tyle co nic, a świetnie izoluje podłogę w namiocie, przyda się w trakcie zimowych wypadów. W kategorii cena vs użyteczność, nie ma lepszego prezentu.
Fot. Wikipedia
do 20
Aplikacja górska Peak Finder
Jeśli osoba, dla której szukasz prezentu, używa smartfona, to z dużą dozą prawdopodobieństwa używa również aplikacji, która mierzy i śledzi jej drogę przejścia w górach. Ale czy zna aplikację Peak Finder? Ta prosta „apka” działa w oparciu o GPS i w trybie offline, nie wymagając na użytkowniku łączenia się z internetem. Co oferuje? Coś, o czym każdy wędrowiec marzy. Szczegółowy opis pobliskich szczytów. Wystarczy włączyć GPS i kompas, by w kilka chwil dowiedzieć się jak nazywają się pobliskie szczyty i jaką mają wysokość. I to w skali świata!
do 30 zł
Przewodnik górski Rewasz
Moim skromnym zdaniem, nie ma póki co w Polsce wydawnictwa, które dostarcza „prawdziwym turystom”, tak kompleksowych i bogatych w informacje przewodników, górskich jak robi to oficyna „Rewasz”. Tak, są niezbyt poręczne; tak, nie są wyjątkowo piękne, tak, nie ma w nich wybitnych zdjęć, ale czy o to chodzi? Za to są nabite informacjami od okładki po ostatnią stronę. Każdy miłośnik gór doceni ich zawartość. W ciemno można kupić dowolną pozycję, na pewno przyda się podczas wędrówek. Taki prezent dla miłośnika gór, każdy chciałby mieć na półce!
do 40
Tołhaje płyta
Oglądaliście serial „Wataha”? A może gracie w „Wiedźmina”? W takim razie, muzyka tego zespołu nie powinna być wam obca. Ma mocno karpacki klimat i powinna spodobać się każdemu, kto interesuje się tymi terenami mocniej, niż weekendowy turysta wchodzący na Tarnicę. Że niby CD nie praktyczne? Że przecież jest streaming online i torrenty? To nie to samo. Płyta, to płyta. A taka, na pewno spodoba się miłośnikowi prawdziwych gór. Mnie by się spodobała.
do 50 zł
bon prezentowy do sklepu górskiego
Za 50 złotych nie kupimy może kurtki membranowej albo butów górskich, ale już na przykład koszulka górska, skarpety albo kompas czy nóż może uda się upolować. Wystarczy nabyć bon prezentowy do jakiegoś większego sklepu outdoorowego. Mamy pewność, że obdarowany kupi sobie dokładnie, to czego potrzebuje (no, przynajmniej w ustalonej granicy cenowej).
Fot. 8a.pl
do 60 zł
zdjęcia górskie
Za oknem plucha, w portfelu pustki, a do tego czasu brak? W takim przypadku warto sobie chociaż na góry popatrzeć. Wielkoformatowe zdjęcie wykonane przez dobrego fotografa na pewno przypadnie obdarowanemu(-ej) do gustu. W ramkę, na ścianę i można cieszyć oko. (Przez dobrego fotografa mam na myśli na przykład kogoś takiego jak Karol Nienartowicz. No dobre są po prostu te jego fotki. Widać, że góry czuje.) Zdjęcia to zawsze dobry prezent dla miłośnika gór.
Fot. Karol Nienartowicz
do 70 zł
mapa ścienna gór
Skoro już o dekoracji ścian mowa, to warto ten temat pociągnąć odrobinę dłużej. Kto powiedział, że mapę trzeba w kostkę składać, po szufladach chować? Przecież można ją na ścianie powiesić. Obdarowany przechodzi koło niej, zerka sobie i już się coś tam się w głowie rodzi, gdzie by tu się następnym razem wybrać. W zależności od ulubionego pasma, taką można sprezentować. Nie koniecznie musi być plastikowa, z wypukłościami terenu, jak w przykładzie, bo zwykle są dość drogie. Ale jak się uda taką tanio upolować, to dlaczegóż by nie.
Fot. Mapy i Atlasy
do 80 zł
Plakat górski
Było zdjęcie, była mapa, czas na plakat. Nie byle jaki plakat. Dobrej szkoły polskiego plakatu nigdy za mało. Gwarantuję, że takie cudeńko z pewnością przyciągnie uwagę i zainteresowanie odwiedzających. Ryszard Kaja to uznany i doświadczony plakacista, pośród swoich prac ma również plakaty z serii „Polska” przedstawiające najciekawsze zakątki naszego kraju. Czasami wystarczą mu dwie, trzy plamy albo figura geometryczna, żeby złapać sens regionu czy miejsca. Te z górami również są wyjątkowe. Ja bym wieszał na każdej ścianie.
do 90 zł
Gra planszowa K2
Planszówki mają swoje pięć minut. Rozrywka, która jeszcze nie dawno kojarzyła się z infantylnym spędzaniem czasu, dziś jest świetnym pretekstem do spotkań towarzyskich ze znajomymi i dobrej zabawy. Grają wszyscy, i to bez względu na wiek. Wśród wielu tematów gier znajdą się również takie, które przypasują fanom gór. Najbardziej znaną i zbierającą sporo nagród jest polska produkcja „K2”, w której wcielamy się w himalaistów próbujących zdobyć najtrudniejszy ośmiotysięcznik świata. Idealna rozrywka na brak pogody albo wieczory w schronisku.
Fot. Rebel
do 110 zł
Atlas gór polski / świata
Zupełnie wyjątkowa pozycja, którą nie pogardzi żaden fan gór. Prawdziwe kompendium wiedzy o górach Polski i świata. Można przeglądać i przeglądać. Piękne zdjęcia, kompleksowe mapy, wyczerpująca treść – w przypadku gór Polski. W przypadku gór świata jest bardziej przekrojowo, ale atlas jest dobrym punktem wyjścia do poszukiwań i zainspirowania się. Tak czy inaczej, naprawdę warto sprezentować. Taki upominek wywoła uśmiech na twarzy albo łezkę zachwytu. Ja wzruszyłbym się do żywego 😉











