Właśnie wpadł w moje ręce nowy album tego wydawnictwa, poświęcony polskim górom. Album ze wszech miar godzien polecenia. Znajduje się w nim kilkadziesiąt panoram górskich z 27 pasm. Każda z krótkim opisem i oznaczeniem najważniejszych szczytów i elementów zdjęcia. A trzeba podkreślić, że zdjęć nie byle jakich, bo stojących na wysokim poziomie artystycznym i edytorskim.
Panoramy są bardzo przejrzyście oznakowane i naniesione na plastyczną mapę, która poprzedza zdjęcia. Dzięki temu w łatwy sposób możemy zorientować się w położeniu opisywanego miejsca i poglądowo zaplanować ewentualne wycieczki. Sposób przedstawiania pasm działa na wyobraźnię i zachęca do podróży palcem po mapie. Ich jedyną wadą jest częste zamienianie kierunków świata i umieszczanie północy na dole grafiki. Nie wpływa to na ogólny odbiór mapek, ale może powodować pomyłki.
W książce panoramy ułożone są poszczególnymi pasmami, zaczynając od Gór Izerskich a kończąc na Górach Świętokrzyskich. Każdy masyw poprzedzony został ogólnym, wprowadzającym w specyfikę i klimat danego pasma opisem. Składa się on za każdym razem z kilku punktów obejmujących: geologię, pogodę, florę i faunę, cieki wodne, ochronę przyrody i miejsca szczególnie warte odwiedzenia. Mimo, że zajmuje zaledwie 4 strony, to jest napisany bardzo ciekawie i przekazuje dużo informacji. Często zaskakując nawet bardziej obeznanych z tematem.
W książce zawarto także wprowadzenie opisujące jak korzystać z publikacji, skorowidz wszystkich występujących nazw oraz ogólną, poglądową mapę południa Polski z naniesionymi punktami panoram.
Album warto polecić każdemu, kto chce wzbogacić lub usystematyzować wiedzę na temat polskich gór, poszukać inspiracji do wędrówek, czy po prostu ponapawać się pięknymi widokami. Nie każdy ma tyle szczęścia, żeby na każdym zdobytym szczycie cieszyć się nienaganną pogodą. Ten album na to pozwala. To pozycja, która wzbogaci każdą górską biblioteczkę. Wydawnictwo idealnie nadające się na prezent dla góromaniaka. Mimo ceny w granicach 70 złotych, warto się nim zainteresować. Ja na pewno będę do niego wracał wielokrotnie. Szczególnie w weekendy, gdy nie ma możliwości ruszenia się z bloku.







