Poznam sympatycznego boga – recenzja książki
Czy Boga można sobie wybrać? A może to on wybiera nas? Czy rodząc się w jakiejś kulturze jesteśmy namaszczeni przez określoną religię? A może…
Czy Boga można sobie wybrać? A może to on wybiera nas? Czy rodząc się w jakiejś kulturze jesteśmy namaszczeni przez określoną religię? A może…
Gruzja, choć niewielka, tak wiele ma do zaoferowania. Każdy kto nie potrafi usiedzieć w miejscu, prędzej lub później kieruje swój wzrok na Kaukaz i…
Bieganie święci tryumfy. Coraz więcej ludzi wsiada na rowery. Ulice miast przemierzają starsze panie z kijami nordic walking. Asfaltowe dróżki pełne są rolkarzy… Jak…
Ile kilometrów miała wasza najdłuższa podróż rowerowa? Sto? pięćset? tysiąc? pięć tysięcy?… Ile dni z rzędu dosiadaliście dwukołowca? Dwa dni? tydzień? miesiąc? pół roku?……
Rosja. Kraj niedefiniowalny, nieobliczalny, niemierzalny. Państwo niekończących się aspiracji i nieograniczonych możliwości. Największa demokracja świata. Z wierzchu wszystko wydaje się idealne, lukrowane. Niczym kopuły…
Związek Radziecki rozpadł się na kilkanaście niezależnych państw, Chiny modernizują się na potęgę, dobijając do pierwszego miejsca na liście największych gospodarek świata, na Kubie…
Znałem kiedyś Australijkę. Była piękna. Włosy miała rude jak rdzawy piasek pustyni. Twarz usianą piegami, dowcip cięty jak nóż Krokodyla Dundee a usposobienie ciepłe…
Są tacy pisarze, którzy nawet z opisu dłubania w nosie potrafią uczynić pasjonującą literaturę. Jednym z nich jest Wojciech Kuczok. W jego książkach nie…
W ostatnim poście było o kurzu. Ta książka ma z nim sporo do czynienia. Nie tylko ze względu na treść ale i fakt, że…
Mały sparing ze zdrowiem sprawił, że chwilowo musiałem odłożyć mapy na półkę. Za to sięgnąłem po książki. Ten i kilka następnych wpisów są tego…
Był taki moment, że nazwisko Tomka Michniewicza było odmieniane w mediach przez wszystkie przypadki. Tomek to, Tomek tamto, Tomek na ekranie, Tomek na radiowej…
Ostatnio nie mam zbyt wiele czasu na czytanie. Godzinka po obiadku, pół godziny po śniadanku, to zwykle wszystko, czym karmię swoje szare komórki. Dlatego…
Pewnego dnia rzucę to wszystko i zacznę żyć po swojemu. Zerwę z kieratem pracy, korporacją, wyścigiem szczurów i bezbarwnym życiem, które mnie mija… tydzień…
Masowa turystyka dokonała gwałtu na podróżach. W czasach wycieczek last minute i klimatyzowanych hoteli stawianych na gruzach slumsów, nic nie jest niewinne i czyste….
(Przed przeczytaniem poniższego posta, czytelnik proszony jest o włączenie poniższej ścieżki muzycznej i podkręcenie volume: Into the wild by Eddie Veder. Dziękuję za uwagę i zapraszam…