Smog w górach to nie bajka

Smog

Wracałem ostatnio z gór przez Żywiec. To co zobaczyłem, a raczej czego nie zobaczyłem, naprawdę mnie przeraziło. Najwyższy szczyt Beskidu Śląskiego – który, bagatela, ma ponad 1200 metrów wysokości, tonął w obłokach gęstej, szarej mgły. Choć niebo było niebieskie, bez ani jednej chmurki, to Skrzyczne dało się poznać jedynie po zarysie wieży na samym szczycie. Smog zionął wyziewami z tysięcy pieców, kominów i przydomowych spalarni śmieci, powodując, że przykro było patrzeć na Beskidy. Jeszcze trudniej oddychać.

Mieszkam na Śląsku, jestem przyzwyczajony, do brudnego powietrza, dymiących kominów i hałd węgla psujących krajobraz. Moje miasto (Knurów) znajduje się na 17 miejscu najbardziej zatrutych miast w Europie. Miasto, w którym do niedawna pracowałem (Gliwice) jest na 22.

W dzieciństwie była w mojej miejscowości koksownia. Jakość powierza to były wówczas prawdziwe jaja. Dosłownie. Bo właśnie taki zapach pamiętam z czasów młodości. I choć latem jest dziś całkiem względnie – czasami widać nawet z mojego okna szczyty Beskidów Śląsko Morawskich z majestatyczną Łysą Górą w centrum – to zima, jest prawdziwym wyzwaniem.

Smog Europa

Najbardziej zanieczyszczone miasta Europy (żródło: Wyborcza.pl)

Z szacunkiem patrzę na kolegów zamieszczających na Facebooku zdjęcia z porannych treningów biegowych, kiedy wszędzie wokół smogowe alerty palą się na czerwono, przekraczając o kilka razy normy przyzwoitości. Trzeba mieć naprawdę żelazne płuca, żeby zdecydować się na przebieżkę.

Nie wiem jak oni, ale ja od dwóch-trzech lat w okresie listopad – marzec budzę się rano z kapciem w ustach, a moje gardło jest suche jak wiór. Drapie, piecze, sprawia, że przez cały dzień chrząkam i kaszlę, jak prosiaczek ciesząca się na trufle.

Człowiek ucieka więc w góry. Po widoki, odrobinę luzu, ruch. Po czyste powietrze.

Wydawałoby się…

Tymczasem spośród najbardziej skażonych miast w Polsce prym nieustannie wiodą miejscowości górskie lub podgórskie. Co więcej dużo z nich ma status uzdrowiska i pobiera od turystów tzw. „klimatyczne” czyli podatek za czyste powietrze (sic!). Tymczasem jakość powietrza w Rabce Zdrój, Zakopanym, Suchej Beskidzkiej czy Bielsko-Białej przekracza wszelkie normy. Przyzwoitości…

Jak bronić się przed smogiem (żródło: www.twojapogoda.pl)

W nowym rankingu WHO, na 10 najbardziej zanieczyszczonych miast w Europie, aż 7 znajduje się w Polsce. Możemy być dumni.

Kto przewodzi stawce? Nie, nie dawna stolica Polaków. Kraków spadł z „pudła”. Dobrze się domyślacie, Żywiec. Miasto przez które nieraz przejeżdżacie wybierając się na Babią, Pilsko, Raczę czy w góry Słowacji. Miejscowość słynąca z pięknych widoków, górskiego klimatu i czystego powietrza.

Ale chyba w XIX wieku…

Zresztą na drugim miejscu jest Pszczyna – zwana Perłą Górnego Śląska, znana między innymi z wyjątkowych terenów zielonych.

Żywiec, 07.01.2017 – Normy przekroczone o 490%! Zagrożenie dla życia…

Czas już chyba, by problem smogu przestać rozważać w kategorii bajki. Wystarczy bajdurzenia polityków i wystawiania noworocznej szopki. Czas zająć się problemami, które mają faktyczny wpływ na życie i zdrowie tysięcy (jeśli nie milionów) Polaków. Nasz kraj jest niczym czerwona dioda na (w miarę zielonej) mapie Europy.

Smutne jest to, że nawet ucieczka w góry – przynajmniej w te niższe partie – nie sprawia, że zimą oddychamy czystym powietrzem. Smog rozpościera się nawet tam.

Kiedy z pokoju obok słyszę dobiegający kaszel mojego dziecka, które od miesiąca walczy z infekcją gardła, to pociesza mnie tylko jedno. Z tego kraju, a szczególnie z tego regionu, pochodzi wielu wspaniałych himalaistów. Łącznie z tym największym.

My chyba jesteśmy przyzwyczajeni do rozrzedzonego powietrza.

Smog Polska

Polska, na tle Europy, świeci się na czerwono. Trudno znaleźć miejsc, w którym można się u nas zimą cieszyć dobrym powietrzem.


Tomasz Rożek z „Sondy 2” w prostym eksperymencie uzmysławia nam, że smog to nie bajka

Be first to comment