Korona wydm polskich 2016 – prima aprilis

Nie zdobył jej jeszcze nikt. My, mamy zamiar zrobić to tego lata. I to – uwaga – w samych klapkach! Mowa o Koronie Wydm Polskich. Nowym projekcie Grupy Ekspedycyjnej MTB.

Wyprawę zaczynamy na wyspie Wolin, a jej ukoronowaniem będzie zdobycie Wielbłądziego Garba na Mierzei Wiślanej – liczącego 49,5 m giganta, uchodzącego za  najwyższą stałą wydmę w Europie.

Spodziewane problemy? Jest ich mnóstwo! Najbardziej boimy się przejść w rejonie Słowińskiego Parku Narodowego i okrytych złą sławą – ruchomych wydm. Jak dotąd nie mieliśmy sytuacji, żeby góra przed nami uciekała. A tutaj – być może – będzie trzeba zmierzyć się i z takim przypadkiem. Niewiadomych jest więcej, jak choćby… dystans, jaki mamy do pokonania. Polskie wybrzeże liczy ponad 400 km, ale musimy wziąć poprawkę na rozbite parawany, które niejednokrotnie zmuszą nas do wydłużenia drogi. O ile? Naukowcy nie są w stanie tego policzyć, gdyż terenów ogrodzonych przybywa z każdym rokiem, a i same parawany co sezon są bardziej okazałe.

9970591135_f8eab1002f_k

Do tego dochodzą duże koszty wyprawy. Wszak ceny u handlarzy plażo-krążców, są dużo wyższe niż te, w najbardziej niedostępnych schroniskach górskich. Własny prowiant? Odpada! Zbyt duża ilość konserw w naszych plecakach spowoduje, że w nadbałtyckim piachu zapadać się będziemy po uszy.

Brak znakowanych szlaków? To akurat najmniejszy problem. W końcu to my, chcemy je wyznaczać. Ba, planujemy wykreować nową modę i wierzymy, że już wkrótce skrót GSB będzie się kojarzył przede wszystkim z Głównym Szlakiem Bałtyckim, a przejście trasy Wolin – Mierzeja Wiślana będzie punktem obowiązkowym w CV każdego, szanującego się góro-, hałdo- i wydmołaza.

9970692576_8583fa52cf_z

Zbyt śmiała wizja? Do odważnych świat należy. Trzymajcie za nas kciuki. Obiecujemy, że wyprawę będziemy obszernie relacjonować.

P.S. Dobra zaprawa, to podstawa! Na razie ćwiczymy – nomen omen – „na sucho” dreptając w miejscu w okolicznych piaskownicach. W końcowej fazie przygotowań przewidujemy też krótki obóz kondycyjny na Pustyni Błędowskiej. Do boju zagrzewają nas takie hity, jak „Zamki na piasku” Lady Pank i „Nie ma wody na pustyni” zespołu Bajm.


 Najedź na mapę i poznaj trudności jakie czekają na nas na szlaku:

Be first to comment