Schroniska w Jesenikach: Švycarna

Ocena

Molochy ślepo nastawione na zysk, w których poza szczytem turystyczno-narciarskiego sezonu próżno szukać schronienia – takie opinie o czeskich schroniskach nie są u nas rzadkością. Zanim zacznie się w nie wierzyć, dobrze jest skonfrontować je z rzeczywistością. Po bardzo przyjemnej wizycie w Chacie Ostry, postanowiliśmy sprawdzić ofertę dwóch schronisk w Jesenikach: Švýcárni oraz Barborki.

Turistická Chata Švýcárna

HISTORIA

Schronisko położone jest na wysokości 1304 m n.p.m., na zboczu wzniesienia Mały Dziad (czes. Malý Děd). W miejscu „strategicznym”, bo na skrzyżowaniu kilku szlaków i w odległości niespełna 3 km od najwyższego z okolicznych szczytów – Pradziada (czes. Praděd). Švýcárna to najstarszy tego typu obiekt w całym paśmie. Już pod koniec XVIII wieku istniał tu mały, pasterski szałas, w którym schronienie znajdowali pierwsi turyści. Rosnąca liczba gości skłoniła, władających tymi ziemiami Liechtensteinów, do przeprowadzenia poważnej inwestycji, dzięki której w miejscu niewielkiego drewnianego budyneczku w 1887 roku powstało luksusowe, jak na owe czasy, schronisko.

Svycarnia - Jesioniki

Svycarnia leży na szlaku czerwonym, mniej więcej w 2/3 drogi między Czerwonohorskim sedlem a Pradziadem.

BUDYNEK

Dzisiejszej Švýcárni z pewnością bliżej do przytulnych bacówek, niż odpychających ekskluzywnością, górskich hoteli. Stare, drewniane boazerie oraz ścienne ekspozycje składające się z myśliwskich trofeów, zdjęć i przedstawiających specyfikę regionu i edukacyjnych „instalacji”, tworzą kameralną scenerię, sprzyjającą górskim dyskusjom. Do rozmów o dziejach schroniska zachęca – wisząca przy oknie – duża, helwecka flaga. Skąd wziął się pomysł na Švýcárnię w sercu Jeseników? Nazwy tej zaczęto używać już w XIX wieku, gdy opiekunem skromnego wówczas szałasu był rodowity Szwajcar – Johan Aegerter z Oberwill.

Główna sala schroniska

Główna sala schroniska

MENU

Własne kanapki i termos z ciepłą herbatą – taki asortyment wystawiony na ławie w schroniskowym bufecie u nas nikogo nie zdziwi. W Czechach to jednak spory nietakt. W kraju Haszka restauracja, nawet gdy jest górska, nie przestaje być restauracją i wypada sięgnąć w niej po coś z menu. Spokojnie! W jadłospisie Švýcárni nie brakuje potraw, dla których odwiedza się naszych południowych sąsiadów. My – po trudach całodniowej wędrówki – zdecydowaliśmy się na sycącą klasykę. Gulasz z knedlikami i duszoną kapustą był, moim zdaniem, „výborný”, chociaż słyszałem też opinię, że knedliki powinny być mniej suche. Jeśli nawet tak było, to złocisty trunek z lokalnego browaru doskonale ugasił pragnienie.

Czeski klasyk: knedliki, gulasz i piwo.

Czeski klasyk: knedliki, gulasz i piwo.

LUDZIE

Klimat w takich miejscach tworzą przede wszystkim ludzie. Niestety, nie było nam dane spotkać innych turystów, korzystających z gościnności Chaty Švýcárna, za to zdążyliśmy lepiej poznać personel. Pozytywne wrażenie wywarł na mnie już… wpis na stronie. Mało które schronisko zapewnia spóźnialskich, że nie pozwoli, by poszli spać głodni. Żeby posiłek został wydany po 22 (o tej porze zamykana jest restauracja), trzeba tylko wcześniej zadzwonić. Czy dla trzech osób warto otwierać drzwi schroniska? Okazuje się że tak! Konieczność pokonania pieszo kilkukilometrowej drogi do pracy też nie jest przeszkodą. Jako „posezonowi” turyści przywitani zostaliśmy w sposób zdecydowanie wychodzący ponad standardy schroniskowej gościnności.

NOCLEGI

Švýcárnia, oferuje dziś 48 miejsc noclegowych, w pokojach 2-, 3-, 7-, 8-, i 10- osobowych. Lokal możemy polecić osobom, które są gotowe zrezygnować z większych wygód. Poza całkiem sporą jadalnią, miejsca jest niewiele. Nasza „trójeczka”, była tak ciasna, że mogłaby wywołać panikę u osoby cierpiącej na klaustrofobię. Wyposażenie pokoi i stan czystości, nie odbiegają od naszych schroniskowych standardów. Różnica jest w cenie. Nocleg kosztuje 350 czeskich koron (ok. 58 zł). Jeszcze więcej zapłacić trzeba w święta. Na zniżki mogą liczyć dzieci do 12 roku życia – 250 kč (ok. 42 zł) oraz osoby, które planują zamieszkać tutaj przez co najmniej tydzień – 300 kč (ok. 50 zł). Chociaż jest wyraźnie drożej niż w Polsce, nie są to chyba ceny zaporowe. A dobra atmosfera, klasyczne czeskie potrawy i pyszny złocisty trunek z pewnością wynagrodzą drobne niewygody, wynikające z sędziwego wieku infrastruktury.

 Wnętrza schroniska

Szczegółowa ocena

Be first to comment