Pięć wysp, na których nigdy nie byłem, ale będę

Wyspa, na której można ujrzeć jutrzejszy dzień; najmłodsza wyspa świata; wyspa okręt wojenny; wyspa, na której można przetrwać apokalipsę zombie, wyspa z największym ceglaną budowlą na zachodniej półkuli… Atlas wysp odległych. 50 wysp, na których nigdy nie byłam i nigdy nie będę Judith Schlansky, zainspirował mnie do podróży palcem po mapie.

1. Surtsey

Dotknąć najmłodszej wyspy świata

kolaż 1

Surtsey 1
surtsey 2

 

Miejsce: Islandia, archipelag Vestmannaeyjar
Populacja: Niezamieszkała
Jak się dostać: Wyspa jest rezerwatem przyrody wpisanym na listę UNESCO. Wstęp mają tu jedynie naukowcy. Surtsey można oglądać z łodzi na organizowanych wycieczkach, na przykład z biurem www.ribsafari.is

Najmłodsza wyspa świata ma zaledwie 50 lat . Wszystko zaczęło się 14 listopada 1963 roku o godzinie 7:15. Kucharz pokładowy z trawelera Ísleifur II  wypatrzył na horyzoncie kolumnę ciemnego dymu. Zaniepokojeni wydarzeniem marynarze postanowili zbadać zjawisko, podejrzewając, że jest to dym z płonącej łodzi. Ku zdziwieniu załogi okazało się, że są świadkami podwodnej erupcji wulkanicznej. Na ich oczach tworzył się nowy ląd.

Dziesięć dni później wymiary wyspy wynosiły już 900 na 650 metrów, by po 3 miesiącach bezustannej erupcji osiągnąć średnicę ponad 1300 metrów. Dziś Surtsey jest drugą co do wielkości wyspą w archipelagu Vestmannaeyjar. Nie można jej było nadać trafniejszej nazwy.

Olbrzym Surtr, który zainspirował naukowców, był w mitologii nordyckiej władcą królestwa ognia – Muspelheimu. Jego atrybutem był olbrzymi, płomienny miecz. Z iskier krzesanych w królestwie olbrzyma powstały planety, komety i gwiazdy. Lecz Surtr miał również niszczycielską siłę. Surtsey - chatka naukowcówPodczas Ragnaroku, w którym bogowie i olbrzymi mieli zmierzyć się w ostatecznej bitwie, jego miecz miał podpalić Asgard – królestwo bogów. Świat zostałby wówczas zalany przez wody oceanu. Z ich głębi wyłoniłby się nowy, lepszy świat – Gimle.

Piękna legenda. Nic dziwnego, że zainspirowała biologów i wulkanologów. Surtsey stało się dla nich istnym laboratorium, w którym na żywo mogli obserwować tworzenie się nowego lądu i jego kolonizację przez rośliny i zwierzęta. Pierwsze, bo już rok po erupcji, pojawiły się na wyspie owady, następnie porosty i grzyby, a potem ptaki. Dziś wyspa jest siedliskiem dla kilkudziesięciu gatunków, w tym dla fok szarych.

Już w 1965 r. objęto ją rezerwatem przyrody, a w 2007 r. wpisano na listę UNESCO. Wszystko po to aby zachować jej naturalny charakter i uchronić przed ingerencją człowieka. Wstęp na Surtsey ma tylko nieliczna grupa naukowców. To właśnie dla nich wybudowano niewielką chatkę badawczą – Pálsbær. Móc pochodzić po wyspie i przenocować w niewielkim domku, to byłoby coś!

Surtsey służy naukowcom jako laboratorium przed lotem na Marsa

 

Tak powstawała najmłodsza wyspa świata

 2. Tortuga Dry

 Zobaczyć największy ceglany budynek półkuli zachodniej

1024px-Fort-Jefferson_Dry-Tortugas

tortuga 1
tortuga 2

 


Miejsce: Stany Zjednoczone, Floryda, wyspy leżą na końcu archipelagu Florida Keys 
Populacja: Niezamieszkałe
Jak się dostać: Większa część Tortuga Dry to Park Narodowy. Można się tu dostać wodolotem lub statkiem wycieczkowym z Key West.

W miejscu gdzie kończy się Floryda, stały ląd zamienia się w łańcuch koralowych wysepek, rozsianych na długości 240 km. Jest ich prawie 1700, nazywają się Florida Keys. Przez ich środek, niczym sznur, na który są nanizane, przebiega U.S. Route 1. Prowadzi z Miami, do leżącej na końcu łańcucha Key West – największej wyspy, na której leży miasto o tej samej nazwie.

Lecz daleko w morzu, 110 km na zachód od Key West, leży kilka samotnych wysepek, które odpadły od tego pięknego sznura. Są niewielkie, niepozorne, niektóre z nich to ledwie łachy piasku, który osadził się na koralowym szkielecie. Dziś jest ich siedem, cztery zabrał ocean.

W 1513 r. o ich istnieniu oznajmił światu Juan Ponce de Leon, Hiszpan, który jako pierwszy poprowadził ekspedycję na Florydę. Nazwał je Tortuga, co w jego rodzimym języku znaczy żółw, ponieważ jego ludzie podczas wizyty na archipelagu złapali aż 170 tych biednych stworzeń. A ponieważ na wyspach nie było żadnego strumienia, to wkrótce przylgnęło do nich również określenie „suche” – dry. W ten sposób została nadana druga, po wspomnianej wcześniej Florydzie, nazwa w dzisiejszych Stanach.

DRTO-DTS-012_1

Spytacie co jest takiego ciekawego w okruchach lądu, z których największy ma 1200 metrów długości, 250 metrów szerokości i wystaje nad fale ledwie o 3 metry? (oczywiście poza piątą co do wielkości rafą koralową na świecie oraz wyjątkową fauną). Najciekawsze jest to, co człowiek na nich wybudował.

Fort Jefferson, który zajmuje prawie całą powierzchnię Garden Key, to największy murowany budynek na półkuli zachodniej. Składa się z 16 milionów cegieł! Jego budowa trwała prawie 30 lat, chociaż nigdy jej w pełni nie ukończono. Wybudowano go w latach 1846-1875 w celu powstrzymania piractwa na Karaibach oraz w celu osłony Zatoki Meksykańskiej przed ewentualnymi działaniami wrogiej floty. Forteca ma kształt sześcioboku o ścianach długości 99 i 145 metrów. W czasach swojej świetności obsadzało ją ponad 1700 żołnierzy, co wraz z rodzinami i personelem dodatkowym dawało prawie 2000 osób. Oprócz fortu  na uwagę zasługuje również  46 metrowa latarnia na wyspie Loggerhead Key. Powstała w 1856 r. jako wsparcie dla mniejszej latarni znajdującej się w Forcie Jefferson.

Trochę o historii Fortu Jefferson i Tortuga Dry

3. Elliðaey

Odwiedzić najbardziej odosobniony dom świata

Iceland

Surtsey 1
eli 1

Miejsce:  Islandia, archipelag Vestmannaeyjar
Populacja: Niezamieszkała
Jak się dostać: Na wyspę organizowane są wycieczki z Heimaey, m.in. przez biuro www.ribsafari.is 

Najbardziej samotny dom na świecie. Idealne miejsce, żeby przetrwać plagę zombie. Rezydencja Björk podarowana jej przez islandzki rząd w podzięce za rozsławienie rodzimego kraju. Serwisy i blogi na całym świecie prześcigają się w chwytliwych nagłówkach, które opisują to miejsce. Ale nie ma się czemu dziwić. Wystarczy spojrzeć na zdjęcie. Działa na wyobraźnię.

Niewielki, biały domek przylepiony do zbocza zielonej góry, która w dramatyczny sposób wyłania się ponad błękit otaczającego ją oceanu. Strome, skaliste ściany, pokryte kobiercem zielonych traw. Kto chciałby mieszkać w takim miejscu? Kogo stać na takie odosobnienie? Szaleńca? Milionera? Ekscentryka?1024px-Puffin_Latrabjarg_Iceland

Prawda jest bardziej przyziemna. W tym domu nikt nie mieszka. Ten dom nie jest nawet domem w znaczeniu domu. To chatka myśliwska Stowarzyszenia Myśliwskiego Ellidaey. Wybudowano ją w 1953 roku. Nie ma elektryczności, nie ma internetu, ale ma saunę.

Po co postawiono ją w takim miejscu?

Jest schronieniem dla myśliwych polujących na maskonury. Te sympatycznie wyglądające ptaki o smutnej minie są na Islandii prawdziwym przysmakiem. Na wyspie znajduje się ich liczna kolonia.

Jeszcze 300 lat temu polowało na nie 5 mieszkających tu rodzin. Utrzymywały się nie tylko z łowiectwa ale i z wypasania bydła na zielonych łąkach Elliðaey. Dziś trzecia co do wielkości wyspa wulkanicznego archipelagu Vestmannaeyjar jest niezamieszkała. Ostatni mieszkaniec opuścił ją w 1930 roku. Pozostała tylko myśliwska chatka.

 Te zdjęcia działają na wyobraźnię

 4. Mała Wyspa Diomedesa

Zobaczyć jutrzejszy dzień

Diomedevillage_big

Diomede 1
diomede 2

Miejsce: Alaska,Cieśnina Beringa pomiędzy Azją i Ameryką Północną  
Populacja: 115 osób
Jak się dostać: Cotygodniowe loty helikopterem z lotniska Nome na Alasce 

Chcielibyście zobaczyć jutrzejszy dzień? Spojrzeć w przyszłość? Jest na świecie taka wyspa, na Panorama-610x304której to możliwe. Nazywa się Małą Wyspą Diomedesa i leży na Alasce. Dokładnie na środku Cieśniny Beringa oddzielającej Amerykę Północną od Azji, i Stany Zjednoczone od Rosji. Jeśli spojrzycie z niej na wschód, tuż ponad zimnymi falami dostrzeżecie jej siostrzaną, większą wyspę – Dużą Diomedę, zwaną również Wyspą Ratmanowa. Jest odległa ledwie o 4 kilometry, lecz w czasie aż o 24 godziny. Dokładnie między wyspami znajduje się bowiem międzynarodowa linia podziału czasu.

Kiedy więc rosyjscy żołnierze z bazy wojskowej na Dużej Diomedzie budzą się w poniedziałkowy ranek na obchód wyspy, Inuici na Małej Diomedzie szykują się dopiero do niedzielnych modłów. Ich niewielka wioska – Inaliq, liczy 115 dusz. Oprócz kościoła, mieszkańcy mają także do dyspozycji niewielki sklepik oraz szkołę, w której uczy się 40 uczniów.

Ot, taka niewielka wioseczka, o której słyszało pewnie niewielu Amerykanów. A do której koszt dostarczenia poczty wynosi 300.000 $ rocznie.

Wspinaczka na najwyższy punkt Małej Diomedy – przy dobrej pogodzie widać nawet kontynentalną Rosję!

Jak żyje się na styku Azji i Ameryki ?

 

5. Hashima

Zobaczyć wyspę okręt

Battle-Ship_Island_Nagasaki_Japan

hashima 2
Hashima

Miejsce: Japonia, 15 km od Nagasaki  
Populacja: niezamieszkała
Jak się dostać: Organizowane zwiedzanie z Nagasaki
Źródła: Cabinet Magazine, Wikipedia  

15 kilometrów od Nagasaki, przy południowo-zachodnim wybrzeżu Japonii, znajduje się jedna z 505 bezludnych wysp tego regionu. Jest niewielka, ma zaledwie 400 na 100 metrów. Gdyby nie człowiek, nie wyróżniałaby się niczym szczególnym. Ot, kolejny skrawek lądu, wystający nad fale oceanu. Lecz wyróżnia się. I to bardzo. Ze względu na swój nietypowy wygląd nazywana jest „Wyspą okrętem wojennym”, lub „Wyspą bez zieleni”. Dlaczego? Ponieważ prawie cała oblepiona jest betonem. Olbrzymimi, wielopiętrowymi blokami, które zieją pustymi okiennicami.

Jej historia zaczęła się pod koniec XIX wieku, kiedy pod dnem morskim odkryto pokłady węgla. W 1890 roku wyspę na własność kupiła korporacja Mitsubishi i uruchomiła kopalnię. Teren zakładu zajął 40% powierzchni, a pozostałe 60% stało się obszarem mieszkalnym dla pracowników. Pierwszy betonowy moloch powstał w 1905 roku. Od tego czasu populacja wyspy-miasta stale się zwiększała, by w 1959 roku osiągnąć swoje apogeum – 5259 osób (sic!).

W tamtym czasie było to najgęściej zaludnione miejsce na świecie. W przeliczeniu na hektar żyło tu 835 osób (83,500/km²!). Dla porównania w najbardziej zatłoczonym mieście Japonii – Tokio, gęstość zaludnienia wynosi 141 osób na hektar.

Korporacja zapewniła mieszkańcom, nie tylko mieszkania (zawrotne 9,9 m²), ale również budynki użyteczności publicznej w postaci 25 sklepów, szkoły, placu zabaw, kina, salonu gier, szpitala, fryzjera, dachowych ogródków warzywnych, dwóch świątyń, a nawet domu publicznego. Wszystko upchane na niewielkim skrawku lądu.Gunkanjima_Island

W 1974 roku, po 84 latach wydobycia, kopalnia została zamknięta. Wraz z brakiem węgla, ludzie także przestali być potrzebni. Wyspa została opuszczona, a infrastruktura porzucona. Postapokaliptyczna sceneria stała się kanwą dla filmów i gier komputerowych. To właśnie tu agent James Bond, grany przez Daniela Craiga, musiał zmierzyć się ze swoim przeciwnikiem, w którego rolę wcielił się Javier Bardem w „Skyfall” (choć w filmie, lokalizacja miała znajdować się w okolicach Makau w Chinach, i w dużej mierze była generowana komputerowo). Lokacja zainspirowała również  tajskich filmowców do nakręcenia w tym miejscu horroru „Projekt Hashima”.

Ale bardziej przerażająca niż sam film, jest chyba myśl, że człowiek mógł stworzyć takie miejsce. No bo przecież skoro udało się raz, to dlaczego nie drugi i trzeci. Przecież historia lubi się powtarzać…

Historia jednego z tysięcy mieszkańców

15 komentarzy

  • Odpowiedz Styczeń 29, 2015

    AW.

    A oto trzy wyspy, które czekają na poznanie 🙂

    Wyspa Helgoland (Niemcy)
    Helga to imię niemieckiej dziewczyny
    i to nie żadnej kruszyny.
    A Wyspa Helgoland jest tak mała,
    Że w chwilę przejść ją radę bym dała!
    Chcę tam zobaczyć urocze Hummerbude,
    I klify czerwone bądź rude.
    Czy dane mi będzie ją odwiedzić?
    Czas pokaże…
    A wtedy zasmakuję w helgolandzkim homarze!

    Szetlandy
    Na Szetlandach to nie żarty,
    Wyczyszczę kredytowe karty!
    Będę mieć wtedy niewesołą minę,
    Ale chociaż w swetry zaopatrzę całą rodzinę!

    Kuba
    Na moją zgubę,
    Na trzecią podróż wybieram KUBĘ!
    Chociaż Fiedel mnie nie interesuje,
    To ciekawa wyprawa się szykuje.
    Niech rozbrzmiewa dźwięczne mambo,
    Opalę się na plaży niczym Bambo.
    Niech inni tańczą cha-chę,
    A ja w tym czasie Hawanę zobaczę…

    • Odpowiedz Styczeń 29, 2015

      Czuły

      Najs ;). Z tej trójki,Szetlandy również na mojej mapie 😉

    • Odpowiedz Luty 8, 2015

      Ina

      3 Islands:
      1) – The archipelago of the Azores (Ilha das Flores, Flores island)…the Flowers Island..Unique place, with unique microclimate in each of the islands..and People, whom I know from there are just AMAZING : )
      2) – Vodny (Water) Island (Russia).. Once a read an interview about the wild mustangs who live on the Island.. since that time the idea to visit it doesn’t leave me.
      3) – Easter Island.. also inspired by amazing Tur Heyerdal and his documentary.. It’ll be great one day to step on the lands he was discovering : )

  • Odpowiedz Styczeń 30, 2015

    Piotr

    To teraz moja propozycja trzech wysp, które chętnie bym odwiedził.

    Sufring na Maui, Hawaje – jedna z moich wymarzonych destynacji. Dlaczego? Zawsze chciałem spróbować surfingu. Nie takiego z żaglem bo na takim wpływam, nie nie. Tylko kawał deski i duża fala! Hawaje to jedna z najlepszych miejscówek surfingowych. Dodatkowo Hawaje to również wspinaczka po wulkanach, więc w jednym miejscu realizowałbym dwie z moich pasji.

    Golf na wyspie Wniebowstąpienia – znajduje się tam podobno najgorsze pole golfowe na świecie, zbudowane ze sprasowanej ropy pomieszanej z lawą wulkaniczną. Już sama wyprawa na tę wyspę to nie lada wyczyn, bo jedyna możliwość to samolot brytyjskich sił zbrojnych. Żeby nie było za łatwo, to trzeba mieć jeszcze rządowe pozwolenie. Ale myślę, że warto.

    Nowa Zelandia – Wyspa Południowa (chociaż Północną też bym odwiedził). Dwa powody: Park Narodowy Góry Cooka który był inspiracją dla Petera Jacksona – to tam kręcono większość scen LOTR oraz Hobbita. Dodatkowo jest to również jedna z najlepszych miejscówek snowboardowych to uprawiania freeridu.

  • Odpowiedz Styczeń 30, 2015

    Czuły

    Najgorsze pole golfowe świata brzmi ciekawie 😉

  • Odpowiedz Styczeń 30, 2015

    Magda P.

    Hawaje z SIOSTRĄ na „bezdzietny” wypoczynek.
    Islandia z MĘŻEM na „długi spacer”.
    Jamajka z CÓRKĄ „pobujać się” w rytm muzyki reagge.

  • Odpowiedz Styczeń 31, 2015

    dzidzikuku

    Numer jeden to dla mnie HAWAJE. Może i oklepane, ale sceny z amerykańskich filmów, gdzie tancerki hula nakładają gościom na szyję naszyjnik z kwiatów, robią swoje 😉 Kolejna wyspa to BORA-BORA, dla błękitu oceanu, pięknej plaży i noclegu w domku na wodzie. Numer trzy z mojej listy to WYSPA WIELKANOCNA, aby zobaczyć „na żywo” kamienne posągi.

  • Odpowiedz Styczeń 31, 2015

    Czuły

    Hawaje widzę rządzą 😉

  • Odpowiedz Luty 2, 2015

    J

    Z pasji do malarstwa:

    Przystanek pierwszy Thaiti – śladami francuskiego malarza Paula Gauguina.

    Drugi przystanek Cypr – bo niemal przez cały rok świeci tu słońce, a dodatkowo można tropić ślady polskiego artysty Jana Styki

    Trzeci przystanek Olandia będąca oazą malarzy. Kto wie, może w trakcie pleneru w skandynawskiej scenerii powstanie jakieś arcydzieło?

  • Odpowiedz Luty 2, 2015

    Czuły

    Trop malarski, ciekawe, ciekawe 😉

  • Odpowiedz Luty 8, 2015

    dubois

    Moje trzy wyspy które chciałbym odwiedzić ale nigdy nie odwiedzę:

    1. Wyspa przy brzegach której utknął statek „Dafne” a na nim Robert de la Grieve w powieści Umberto Eco „Wyspa dnia poprzedniego” – miejsce gdzie czas nie płynie i gdzie nigdy nie nastanie jutro.

    2. Die totteninsel – Wyspa umarłych. Mała skalista wysepka porośnięta cyprysami z obrazu Arnolda Böcklina, najsłynniejszego dzieła symbolistycznego malarstwa. Sam malarz nigdy nie wyjaśnił znaczenia tego obrazu ani czym jest owa wyspa. Dlatego stała się paliwem dla wyobraźni wielu malarzy i kompozytorów.

    3.Summerisle – Wyspa za zachodnim brzegiem Szkocji według filmu „Wickerman” z 1973 roku. Wyspa dziekigo piękna przyrody zieleni i harmonii. Miejsce wspaniałych plonów gdzie farmerzy powrócili do wiary ojców, a zarządcą jest młody Christopher Lee w kilcie.

    Niestety, żadnej z tych wysp nie odwiedzę gdyż… żadna z nich nie istnieje.

  • Odpowiedz Luty 8, 2015

    Lena

    1. Wyspa wielkanocna: stanąć twarzą w twarz z posągami Moai.
    2. Wyspa If: cofnąć się w czasie i śledzić losy d’Artagnana.
    3. Pływające wyspy (phumdi) na jeziorze Loktak w Indiach: zobaczyć coś, co ciężko sobie wyobrazić.

  • Odpowiedz Luty 8, 2015

    Magda K.

    Moje typy to wyspy wokół Europy:
    Murano, gdzie Wenecja przenika się z morzem, by spróbować odkryć tajemnicę weneckiego szkła fascynującego wielu twórców i poznać trochę biedniejszą i skromniejszą Wenecję.
    Sołowki – tropem Mariusza Wilka, północne wyspy z trudną historią i mroźnym klimatem.
    Wyspy Owcze – zawieszone między Danią, Anglią i Islandią, tajemnicze i mroczne – tutaj podążyłabym tropem Marcina Michalskiego

  • Odpowiedz Luty 8, 2015

    J.P

    Dla mnie istnieją trzy priorytety:
    – młodość
    – piękność
    – miłość

    ISLA DE PINOS – WYSPA MŁODOŚCI – należy do Kuby. Dwiema czynnościami którymi można się tu zajmować to picie rumu i taniec :):):) oj wybrało by się wybrało a chciałoby się aby czas zatrzymał się w miejscu.

    KORSYKA – WYSPA PIĘKNOŚCI. Bóg stworzył ją w siódmym dniu tygodnia i ponieważ nie miał już sił nic wymyślić postanowił połączyć najpiękniejsze z dotychczas stworzonych krajobrazów i wszystko razem umieścił na Korsyce. Czy jeszcze można czegoś więcej pragnąć ?????

    Chorwacka wyspa GELEŚNJAK – WYSPA MIŁOŚCI w kształcie serca – najpiękniejsza wyspa na świecie, ach jak tam musi być gorąco ….. a Walentynki tuż tuż – marzenia, marzenia, marzenia !!!!!

  • […] 1fe, Gatitoviral, Wowamazing, Pinterest, Pinterest, Twitter, Pinterest, Pinterest, Pinterest, Pinterest, Twitter, Mountaintravelbike […]

Leave a Reply