Atlas wysp odległych

Ocena

Toczyły się o nie wojny, wybuchały o nie spory. Były przełomowymi odkryciami geograficznymi lub zapomnianymi przez historie skrawkami lądu.

Bywały rajem i ucieczką, lub więzieniem i nostalgią. Jedne tropikalne, pełne bujnej roślinności i rozmaitych zwierząt, inne wymarłe, zastygłe w okowach lodu lub lawy. Zamieszkałe lub wyludnione. Górzyste  i piaszczyste. Niewielkie i te całkiem filigranowe, które można przejść w godzinę. Doskonale znane z kart podręczników lub tylko z nazwy. Częściej bezimienne, tajemnicze, niekojarzące się z niczym i z nikim.

Lecz każda ma swoją historię. Czasem zapomnianą, czasem zabawną, czasem tragiczną. Zawsze wartą przeczytania. Zawsze działająca na wyobraźnię.

kolaż 1

Wyspa Trójcy Świętej na Oceanie Atlantyckim, w 1958 roku zaobserwowano tu UFO*

Bo wyspy to mikrokosmos. Świat w pigułce. Okruchy lądu rzucone na fale, z dala od cywilizacji i jej problemów. Żyjące własnymi sprawami i swoim rytmem. Dlatego tak trudno do nich dotrzeć.  Większości z nich nigdy nie odwiedzimy. Nigdy nie zobaczymy na własne oczy. Mimo globalizacji i „tanich lotów”, pozostaną dla nas wyłącznie obcobrzmiącymi nazwami w atlasie. Wieczną niewiadomą.

kolaż 2

Fangataufa – raj na Ocenie Spokojnym, który Francuzi zamienili w nuklearne piekło

Na szczęście można je sobie wyobrazić. Na szczęście są książki, które ciągle pobudzają ciekawość świata lepiej, niż zdjęcia i filmy video. Które sprawiają, że znowu możesz poczuć się dzieckiem.

Taką pozycją jest właśnie „Atlas wysp odległych” Judith Schlansky.  Książka, która narodziła się z ciekawości świata i jednocześnie z akceptacji faktu, że glob jest zbyt duży, byśmy mogli poznać go cały.

kolaż 3

Święta Kilda, najbardziej odludna wyspa Szkocji, na której dzieci zapadały na tajemniczą chorobę

Autorka wzięła na celownik 50 niewielkich wysp rozsianych po całym świecie i o każdej z nich przygotowała czytelniczą miniopowieść, literacką podróż palcem po mapie. Każda z „wycieczek” mieści się na dwóch stronach. Jedną zajmuje prozatorski opis skupiający się na atrakcyjnym fakcie z historii wyspy. Drugą, własnoręcznie wykonana, cyzelowana mapa rysunkowa.

Całość przypomina atlas XIX wiecznego podróżnika, lub książkę jaką można było znaleźć w tamtych czasach na półkach Królewskiego Towarzystwa Geograficznego. Pięknie wydana rzecz. Spójna pod względem treści i formy. Wzorująca się na najlepszych wydaniach z czasów, gdy geografia i kartografia ciągle miały czym zapełniać białe plamy. Dobra literatura uzupełniona klasycznymi ilustracjami.

kolaż 4

Iwo Jima – wyspa, na której zostało wykonane najbardziej rozpoznawalne zdjęcie II Wojny Światowej

Wydawałoby się, że to wydawnictwo błahe, że pomysł z gatunku tych, które idą na łatwiznę. Nic z tego. Gwarantuję, że jest zupełnie odwrotnie. Już dawno żaden reportaż, ani książka podróżnicza nie wywarły na mnie takiego wrażenia. Nie sprawiły, że w trakcie lektury, i tuż po jej  zakończeniu, z taką gorliwością szukałem w internecie faktów i szczegółów na poruszone w książce tematy. I choć ewidentnie brak mi w zestawieniu kilka podróżniczych samograjów, do których historia napisałaby się sama, to jest to wyłącznie moje subiektywne odczucie i pobożne życzenie, które nie wpływa na odbiór całości.

kolaż 5

Święta Helena – wyspa, na której zostały pogrzebane nadzieje Napoleona

„Pięćdziesiąt wysp, na których nigdy nie byłam i nigdy nie będę” to pozycja uniwersalna. Skierowana zarówno do dorosłych, jak i do dzieci. Do tych, którzy podróżują dużo i do tych, którzy rzadko ruszają się z fotela. Można ją czytać po kolei, za jednym razem. Lub na wyrywki, podróżując od wyspy do wyspy. Rzecz, której nie stawia się na półce, żeby zbierała kurz. Raczej pozycja z gatunku tych, do których wraca się często i gęsto, kartkując, przeglądając, inspirując się do podróży.

Dowód na to, że w dziedzinie literackich podróży jeszcze nie wszystko zostało odkryte i wyeksplorowane od deski do deski. Szczerze polecam.

52d79b6f
52d83038

 

AUTOR: Judith Schalansky 
WYDAWNICTWO: Dwie Siostry
ROK WYDANIA: 2013
LICZBA STRON: 144

* Zdjęcia Wikipedia, Google Earth oraz Dwie Siostry

Szczegółowa ocena

Be first to comment