Wschód – recenzja książki

Ocena

Stasiuk rusza na wschód. Swój wschód. Taki, jaki zapamiętał z dzieciństwa, jaki zasłyszał ze wspomnień dziadków, rodziców i radzieckich filmów. Wschód, który wykracza poza definicję miejsca, poza geograficzną krainę i granice. Bo dla Stasiuka wschód to stan. Nie można go zmierzyć, nie można zdefiniować. On tkwi w świadomości. W historii, w kulturze, w krajobrazie. W ludziach.

„Wschód” to podróż w każdy z tych tematów. Choć zawsze tylko w jednym kierunku. Nie ma tu wyraźnych granic, rozdziałów. To jedna opowieść. Literacka podróż, w której sen przeplata się z jawą. Nigdy nie wiadomo co jest faktem, a co wyobrażeniem wschodu. Czasami treści są bardzo realne, namacalne. Podróżujemy wraz z autorem odwiedzając Mongolię, Chiny, Rosję, wschodnią ścianę Polski. Innym razem przenosimy się w czasie do okresu II wojny światowej, komuny, czasów powojennych. Wędrujemy we wspomnienie przodków i czasów dzieciństwa. Są również rozmowy z ludźmi, próby zrozumienia innych, ich stosunku do otaczającej przestrzeni i rzeczywistości: dyskursy z matką, wsłuchiwanie się w nocne rozmowy Polaków w Radiu Maryja, wewnętrzne monologi z samym sobą.

„Wschodu” nie da się opowiedzieć. Wschodu nie da się uchwycić. Jest nieopisywalny. Ta książka nie ma fabuły. Treści przenikają się w niej tworząc jeden literacki kolaż. Tylko kierunek jest z góry wyznaczony.

Nie będę ukrywał, że podróże ze Stasiukiem, kierunki, które wybiera i język, którym kreśli swoje historie są zajmujące. Ale ta książka mnie nie urzekła. Poprzednia publikacja autora była dużo bardziej spójna – mimo, że składała się z dziesiątków wątków. W tej pozycji brak trochę ram. Chociaż paradoksalnie autor wyznaczył je tematem i tytułem. Ale chyba przekracza je zbyt często. Ja przynajmniej pogubiłem się trochę w ogromie tej literackiej przestrzeni i niezmierzonego stepu.

Co nie zmienia faktu, że to ciągle literatura, która maluje pejzaże barwami, które potrafią nadać kolor nawet najbardziej szarej rzeczywistości.

AUTOR: Andrzej Stasiuk
WYDAWNICTWO: Czarne
ROK WYDANIA: 2014
LICZBA STRON: 304

Szczegółowa ocena

Be first to comment