Główny Szlak Beskidzki: Beskid Śląski

18. Węgierska Górka – Schronisko PTTK na Wielkim Stożku: 32 km

Nocleg: Schronisko PTTK na Stożku Wielkim

13.12 km_482 km_Krzemień

W Beskid Śląski mam najbliżej. Pewnie dlatego tak rzadko tu zaglądam. Wolę dalej, wyżej, ciekawiej. A przecież w tej najbardziej zurbanizowanej części Beskidów jest sporo atrakcyjnych szlaków. Taki jest właśnie odcinek z Węgierskiej Górki na Baranią Górę. Prowadzi przez masywny szczyt Glinne a następnie przez widokowe hale Magurki Radziechowskiej i Wiślanej. Aż do najwyższej w tej okolicy Baraniej Góry.

Jeszcze tędy nie wędrowałem. Widoki i klimat pasma Wiślańskiego na tym odcinku  trochę mnie zaskoczyły. Na plus.

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

Widoki z Glinnego

Po pierwsze panoramy. Są rozległe. Głównie przez brak drzew, które w innych częściach Beskidów na tych wysokościach zielenią się w najlepsze. To kwestia złego planowania zasobów leśnych i chorób drzew iglastych. Z jednej strony Beskid Żywiecki, z drugiej Śląsko-Morawski, a z trzeciej masywne, najwyższe w paśmie Skrzyczne, z rozpoznawalną wieżą i ostro opadającym ku wschodowi zboczem. Robi wrażenie.

Szczególnie kiedy stoi się na jednej z wychodni skalnych. To drugi z powodów, dla których ta część Beskidów jest wyjątkowa. Piaskowiec istebniański – tak nazywa się skała, której zawdzięczamy fantazyjne skałki, które można oglądać na tym odcinku szlaku. Nadają płaskim grzbietom charakteru i zadziorności. Próżno szukać takich formacji na całej długości czerwonego szlaku. No, może poza Babią Górą i Bieszczadami.

No i są jeszcze owce. Okazjonalnie prowadzi się tu wypas. Na Hali Radziechowskiej ostał się jeszcze pasterski szałas. Biorąc pod uwagę bliskość aglomeracji, to dosyć zaskakujące. Zupełnie zmienia postrzeganie tego kawałka Beskidów.

SONY DSC

Hala Radziechowska

SONY DSC SONY DSC

Skrzyczne z Magurki Radziechowskiej (1108 m n.p.m.)

SONY DSC SONY DSC

Barania Góra to drugi pod względem szczyt pasma. Nie jest wybitna, nie wyróżnia się w grani, ale na szczycie stoi widokowa wieża. Niezbyt wysoka, ale ze względu na brak drzew wystarczy. Przy dobrej pogodzie do kompletu pasm beskidzkich dochodzą Tatry, Fatra, Góry Choczańskie, a nawet leżące w Sudetach Jesioniki. Księżycowy krajobraz. Uwodzi pustką i nieziemskim charakterem.

SONY DSC

 Wieża na Baraniej Górze (1220 m n.p.m.)

SONY DSC

Panorama z wieży

Od Baraniej Góry szlak po drewnianych balach. Przez przerzedzony las. Jest mokro i wilgotno. To tu rodzi się królowa polskich rzek. Niepozornie, bez szumu i rozmachu. Spod mchu i paproci, kapie sobie woda, tworząc ciemnobrunatne kałuże. Dlatego nie strumień, nie źródło, lecz „wykapy” – Wykapy Czarnej Wisełki. Trzy kilometry dalej, przy schronisku Przysłop, strumień nabiera rozpędu, pluska w kamienistym korycie.  Wkrótce przerodzi się w rzekę. Połączy się z Białą Wisełką, powstanie Wisła.

SONY DSC

Czarna Wisełka

Za Przysłopem wędrówka robi się górsko-wiejsko-miejska. Więcej domów, szkolnych wycieczek, cywilizacji. Czuć obecność czającego się w dolinie miasta. Najpierw Stecówka – tu jeszcze rustykalnie, zacisznie. Kościółek, prywatne schronisko, sielskość w powietrzu. Ale na Przełęczy Kubalonka, pełen jarmark. Stragany, koniki, oscypki. Krupówki w miniaturce.

 

SONY DSC

SONY DSC

Stecówka

Kilka kroków wyżej, oddychasz znowu górskim powietrzem. Wędrówka lasem. To już masyw Czantorii. Oddech przyspiesza za Przełęczą Łączecko. Podejście na szczyt Kiczory uczy rozgrzane mięsnie pokory. Z zalesionego wierzchołka widok na czeską stronę i na schronisko Stożek, do którego zmierzam. Z tej perspektywy prezentuje się bardzo widowiskowo, przytulone do ostrego zbocza góry, której zawdzięcza nazwę.

Na tym odcinku znowu daje o sobie znać piaskowiec, z którego zbudowane są góry. Liczne wychodnie skalne przyjmują formę stopni, ambon, a nawet skalnych grzybów, z których najbardziej malowniczy jest ten na szczycie Kyrkawica.

SONY DSC

Kyrkawica

SONY DSC

20 minut za skałą, schronisko. Po obiekcie na Szyndzielni, najstarsze w tej części Beskidów. Powstało w 1922 roku i za wyjątkiem wojny, nieprzerwanie służy jako obiekt turystyczny. Nie licząc dawnego schroniska na Markowych Szczawinach, to najdłużej działający obiekt w Polskich Beskidach.

SONY DSC

Schronisko PTTK  na Stożku Wielkim

SONY DSC

Niestety piękna historia i położenie obiektu, nie przekłada się na jakość świadczonych usług. Wrzątek po 1,50 zł (!), pani średnio zadowolona, że w ogóle musi obsługiwać, gospodarz zdziwiony, że było zamówienie, że z kimś rozmawiałem, malownicza jadalnia z widokiem na Beskid zamykana o dziewiętnastej, pokoik ciasny i mroczny. Dobrze, że chociaż na towarzystwo trafiłem rozsądne i było z kim porozmawiać o górach. Ja kończyłem, ktoś inny zaczynał.

19. Schronisko PTTK na Wielkim Stożku – Ustroń: 21 kilometrów

Nocleg: własne łóżko!

19 całe

Budzisz się rano, spoglądasz wstecz i jakoś w głowie ci się nie mieści. Przeszedłeś 480 kilometrów. Udało się? Wszystkie te odciski, nadwerężone mięśnie, strzykające stawy. Jakie to teraz hipochondryczne. Nieistotne. Zostało ledwie 20 kilometrów. Dwa podejścia i dwa zejścia. Czujesz, że tego nie da się już spieprzyć. Że choćby czołgać się trzeba, to dopełzniesz.  No i wypełzasz ze śpiwora, wyglądasz za okno, zaciągasz się dniem i ruszasz na spotkanie czerwonej kropki – końca wędrówki. Słupek w Ustroniu, to wszystko o czym teraz myślisz.

SONY DSC

Poranne Beskidy… ostatni raz

Szlak prowadzi granicą polsko-czeską. Góry mocno zagospodarowane, ale o tej porze dnia niewinne i naturalne. W mgiełkach i oparach budzącego się dnia. Bez turystów i całego tego uzdrowiskowego zgiełku. Cieślar, opustoszałe schronisko na Soszowie, i ani się obejrzysz wspinasz się po kamieniach rozsianych na zboczu Czantorii Wielkiej.

Kilka osób ostrzegało przed podejściem, ale przecież je znasz, specjalnie przyjechałeś tutaj kilka miesięcy wcześniej żeby zobaczyć początek szlaku. Tylko, że tym razem masz na plecach konkretny „mandżur”, no i 19 dni w nogach. Idziesz długo, ślamazarnie. Czy to na pewno ta sama góra? Może ktoś dosypał trochę na wierzchołek?

Nie, już widać wieżę. Rozpoznawalny symbol najwyższej góry po czeskiej stronie Beskidu Śląskiego. Z wierzchołka rozpościera się dookolny widok na Beskid Śląsko-Morawski, sąsiednie szczyty, no i Śląsk –  równinę porośniętą blokowiskami i kominami. O dziwo, z tej perspektywy całkiem malowniczą.

Ale tym razem nie wchodzisz na górę, przesz przed siebie, by wkrótce zejść 600 metrów w dół, w dolinę Wisły, do Ustronia Polany. Przed tobą już tylko jedna góra. Górka właściwie. Nawet nazwa o tym świadczy – Równica.

Przejście przez miasto, no i asfalt.  Droga, którą da się wjechać na górę rowerem. Na którą wjeżdżałeś rowerem. Szlak przecina ją i chowa się w lesie, przecina i chowa. Zygzakiem na szczyt. Słychać turystów, gwar, widać schronisko, restaurację na szczycie.

Na pożegnanie pieczątka w kajecik, spojrzenie na Czantorię, i tyle nas widzieli. Ostatni raz w dół. Piękny leśny wąwóz, ołtarzyk zwany Kamieniem Ewangelików – miejsce, w którym protestanci odprawiali msze w czasie prześladowań religijnych.

Końcówka. Ostatnie kilometry. Przez miasto, deptak, alejki. Ostatnie metry.  Już widać stację. Dla niektórych start, dla innych meta. Postój taksówek, drogowskaz. Na nim punkt. Czerwony, samo sedno. Prosisz taksówkarza o zdjęcie, mówisz, że ty z Wołosatego. Posępna mina rozpogadza się, pojawia się uśmiech. Czytasz w oczach: „wariat!”.

Uśmiechasz się do obiektywu, szczerzysz zęby. W głowie kotłuje ci  się tylko jedno. Udało się!

SONY DSC

Szczęśliwy człowiek

Główny Szlak Beskidzki

na odcinku Beskidu Śląskiego

53 kilometry

Babia Góra  1220 m n.p.m.

Pierwsza część odcinka od Węgierskiej Górki, bardzo malownicza z pięknymi panoramami na Skrzyczne. Od Baraniej Góry już trochę mniej ciekawie i zdecydowanie dużo tłoczniej. Apogeum turystów w okolicach weekendowych gór – Czantorii Wielkiej i Równicy. Podejścia między obiema górami, dosyć męczące, pokonuje się 600 metrów przewyższenia między doliną Wisły. Na szlaku ciekawe wychodnie skalne i źródła największej polskiej rzeki.

Brak. Szlak na całym odcinku dobrze oznaczony

Odcinek od szczytu Glinne do Babiej Góry 

Be first to comment