Łysa Góra: najwyższa w Beskidzie Śląsko-Morawskim

Z mojego okna widać cztery szczyty. Ale widoczność musi być idealna. Trzy ledwo, ledwo, ale jeden z nich, ten najwyższy, bywa całkiem wyraźny. To Łysa Góra. Najwyższy wierzchołek Beskidu Śląsko-Morawskiego. Osiąga wysokość 1324 metry n.p.m., co czyni go najwyższą górą w całym Beskidzie Śląskim (dopiero od 1968 roku ta część Beskidów uważana jest przez geografów za odrębne pasmo). I chociaż w linii prostej szczyt oddalony jest od mojego miasta ledwie o jakieś 60 kilometrów, to zawsze było coś ciekawszego do schodzenia. Ale góra kusiła, mrugała od czasu do czasu światełkiem umieszczonym na 78 metrowym przekaźniku telewizyjnym. Dwa tygodnie temu w końcu postawiłem stopę na wierzchołku.

SAM_8084Widok na Beskid Śląsko-Morawski z mojego okna. Bardzo rzadki widok.

Beskidy Śląsko-Morawskie zwykle mijam, przejeżdżam obok, gdy zmierzamy na Słowację.  Ewentualnie wybieram pasmo po polskiej stronie granicy. Ale to się zmieni. To dopiero moja druga styczność z tymi górami, ale na pewno nie ostatnia. Powodów jest kilka. Po pierwsze:  wyjątkowo gęsta sieć szlaków turystycznych, co pozwala dowolnie planować wyjścia w góry. Po drugie: świetna infrastruktura rowerowa. Po trzecie: ciekawy charakter przyrodniczy. Po czwarte: ciekawy charakter kulturowy.

Wady? Na pewno liczba turystów. 95% to Czesi. Z bliżej niezrozumiałych przyczyn, Polacy nie odwiedzają tego pasma zbyt często. A naprawdę warto. Ze względów widokowych Łysa Góra jest oczywiście najbardziej oblegana, lecz liczba miejsc godnych polecenia jest znacznie większa. Zacznijmy jednak od podstaw i od wejścia na najwyższy szczyt tej części Beskidów.

Idealnym punktem do startu są Ostravice. Ta niewielka miejscowość położona w dolinie rzeki o tej samej nazwie, ulokowana jest w cieniu dwóch najwyższych szczytów Beskidów Śląsko-Morawskich. Po jednej stronie dominuje Łysa Góra, po drugiej Smrk (1276 m n.p.m) . Koryto rzeki Ostravice wyznacza historyczną granicę między Śląskiem i Morawami.

Najkrótsza trasa wiedzie na wierzchołek Łysej Góry szlakiem czerwonym, który zaczyna się tuż przy przejeździe kolejowym. Jego pierwszy odcinek jest wybitnie nieciekawy, jak większość  tutejszych szlaków, prowadzi asfaltem. Warto podjechać samochodem trochę wyżej, pod park linowy „Małpiarnia” ( Opičárna) – znajduje się tu darmowy parking, z którego można rozpocząć wędrówkę.

PicMonkey Collage

Opisana wersja trasy na Łysą Górę

Ponieważ trasa szlakiem czerwonym ma zaledwie 5,5 kilometra, my wybieramy wersję okrężną i kierujemy się najpierw na szlak niebieski. Zamierzamy zdobyć Łysą Górę od zachodu, od strony miejscowości Malenovice, a potem zejść wspomnianym szlakiem czerwonym. Taka wersja trasy ma około 18 kilometrów. W sam raz na 6-7 godzin, jakie mamy do dyspozycji. Możliwości zdobycia góry jest naprawdę wiele, łącznie z opcją wjechania na nią rowerem, asfalt poprowadzony jest bowiem na sam szczyt.

Wirtualny tour trasy

Z utwardzonych szlaków na pewno zadowolony jest Fabi, który idzie dziś za dwóch. W rowerowej przyczepce przypiętej do jego pasa wygodnie siedzi sobie 2,5 letni Florek. Ostatnim razem gdy byliśmy wspólnie w górach siedział w nosidełku, tym razem ma do dyspozycji więcej miejsca, a „szerpę” zamienił na „szofera”.  Póki droga jest utwardzona wszystko jest w porządku, ale pierwsze podejście szlakiem zielonym, zachodnią granią Łysej, testuje wytrzymałość malca na chorobę lokomocyjną. Robi się kamienisto, bardziej dziko. Jeszcze nie wiemy, że wkrótce trzeba będzie zamienić przyczepkę na poduszkowiec i pomóc wnosić ją na szczyt.

SONY DSC Łysa  Góra widoczna ze szlaku niebieskiego.

SONY DSCSONY DSC

Dużo ścieżek w okolicach Łysej Góry ma właśnie taki charakter

SONY DSC Niewielka stadnina koni przy szlaku żółtym od strony Malenovic

SONY DSCPo dłuższym marszu lasem wreszcie więcej przestrzeni. Pojawiają się pierwsze widoki. A raczej widoki na braki widoków. Majaczące w dolinie Ostravice, przykrywa gęsta mgiełka. Łagodne szczyty Beskidów ledwie, ledwie rysują się na horyzoncie. Prawie jakbym obserwował je z okna swojego bloku. Widokowa klapa. Jak to w górach: raz widać, raz nie widać. Dziś ta druga wersja. Przynajmniej nie pada…

SONY DSCPobliskie Ostravice. Tyle było widać…

Od dłuższego czasu szlak ma już typowo górski charakter. Ścieżka jest dość szeroka, lecz nierówna, z wystającymi kamieniami i korzeniami. Od czasu do czasu musimy pomóc Fabiemu w nawigacji przyczepki. Jednak prawdziwy test dopiero przed nami. Ostatnie podejście na kopułę szczytową nie pozostawia wątpliwości. Musimy zamienić się w tragarzy. Schodzący z góry Czesi mają niezły ubaw, widząc jak targamy wózek po stromym zboczu. Dobrze, że idziemy dużą grupą i możemy zmieniać się w noszeniu.

SONY DSC

I kto tu kogo ciągnie?

SONY DSC Podejście pod Łysą Górę od strony niebieskiego szlaku

SONY DSC SONY DSC SONY DSCW tkle nitka niebieskiego szlaku

Wreszcie szczyt. Muszę przyznać, że jeden z najgorzej zagospodarowanych jakie widziałem. Ale w Czechach i na Słowacji jest takich więcej, wystarczy wspomnieć Pradziada w Wysokim Jesioniku czy Kralovą Holę w Tatrach Niżnych. Po pierwsze wieża telewizyjna, olbrzymi, industrialny twór, który widać z kilkudziesięciu kilometrów. Przy niej wylany betonem punkt widokowy, z którego przy dobrej pogodzie widać: Wielki Jesionik, Małą i Dużą Fatrę, Martinske Hole, Tatry Wysokie, Bielskie i Zachodnie. Dziś ledwie zarysy. Mgła przykrywa góry. Jednak przy dobrej pogodzie widoki muszą być naprawdę wyjątkowe i z pewnością negują rozczarowanie z powodu chaotycznego zagospodarowania wierzchołka.

SONY DSC Górki za mgiełką przy podejściu na Łysą Górę

SONY DSC SONY DSCObecnie cały szczyt Łysej Góry wygląda jak niedokończona budowa. Z jednej strony betonowa wylewka nowego schroniska, rozkopana ziemia, pręty. Z drugiej drewniany barak z parasolami, budynek stacji metereologicznej i stacja pogotowia ratunkowego. Do tego Ski Chata Lysa Hora oraz noclegownia Kamenak, w której można zjeść także coś ciepłego. Jedzenie całkiem smaczne, lecz obsługa trochę gubi się w obsłudze.

SONY DSC

Wieża TV na szczycie Łysej Góry

SONY DSC SONY DSCTrochę o samej górze

Po skonsumowaniu gulaszu, ruszamy w dół szlakiem czerwonym. Ścieżka naprawdę atrakcyjna. Bardzo szeroka z widokami na pozostałe szczyty Beskidu Śląsko-Morawskiego oraz zbiornik wodny Šance, utworzony na rzece Ostravicy (źródło wody pitnej dla Ostravy). Za plecami ciekawie prezentuje się Łysa Góra, a na jej szczycie czerwony nadajnik stacji. I tylko widoczność nie pozwala cieszyć bardziej rozległą panoramą. Ale może następnym razem pogoda dopisze…

SONY DSC Atrakcyjny widokowo szlak czerwony na Łysą Górę

SONY DSC SONY DSC Wierzchołki Beskidu Śląsko-Morawskiego

SONY DSCSONY DSC Wokół Łysej Góry znajduje się wiele symbolicznych grobów. Jeden z największych przy podejściu szlakiem czerwonym.

SONY DSC Malownicza polanka w okolicach Butoranki – szlak czerwony.SONY DSCSONY DSC

5 komentarzy

  • Odpowiedz Sierpień 5, 2016

    Grzesiek

    Właśnie dzisiaj z żoną tam byliśmy – czerwonym szlakiem wejście a żółtym zejście. Kilka tygodni wcześniej rowerem ( ze Starego Bohumina), ale tylko do samej miejscowości Ostravice.
    Rzeczywiście widoki są przepiękne…
    Od Raciborza do Ostravice samochodem jest 74 km. Łatwy dojazd, darmowe parkingi – także polecam !
    Pozdrawiam.

    • Odpowiedz Sierpień 6, 2016

      Czubaka

      Tak, Ostravice to w ogóle fajna miejscówka. Polecam też okolice Radhosta i Łysą Górę zimą 😉

  • Odpowiedz Sierpień 8, 2016

    Konrad

    Cześć,
    dzięki za opis, skorzystaliśmy z niego będąc wczoraj, była świetna pogoda 🙂
    Dodam tylko:
    po zaparkowaniu auta przy parku linowym chcąc znaleźć niebieski szlak należy się kawałek wrócić (zejść na dół) i skręcić w prawo, jest tam drogowskaz do hotelu, następnie trzeba iść główną drogą. Dopiero po jakichś 5-10 minutach podejścia pojawia się niebieski szlak, ponieważ idzie on z innej strony.
    Idąc dalej udało nam się go też zgubić, na rozstaju zboczyliśmy na żółty, pomimo, że tabliczki twierdziły inaczej 😉 ale zarówno żółty, niebieski jak i czerwony prowadzą na szczyt (pomimo, że czasem tabliczki o tym nie informują).

    • Odpowiedz Sierpień 8, 2016

      Czubaka

      Oznaczenia szlaków… To się nadaje na osobny post 😉

      • Odpowiedz Lipiec 6, 2017

        ben

        polecam
        mapy.cz na android . bajka

Leave a Reply