Jakuck – Michał Książek

header-Ksiazek-Jakuck-e1377093279595

Są takie miasta, których nazwa wyzwala określone emocje. Tka w głowie barwny kobierzec skojarzeń. Paryż: kultura, secesja, swoboda, lekkość, moda. Rzym: marmur, antyk, ciepło, otwartość, smak. Nowy Jork: gwar, ruch, biznes, intelektualizm, koloryt…

A Jakuck?

Jakuck jest monochromatyczny. Kojarzy się z jednym słowem.

Zimno.

Ciężko wygrzebać spod niego inne skojarzenia. Pozbyć się przekonania, że można opisać miasto w inny sposób. Bo przecież nie chodzi o zwykłe zimno. To nie jesienny przymrozek, z którym można poradzić sobie stawiając kołnierz kurtki. To nie grudniowy ziąb, którego pozbędziemy się, gdy mocniej naciągniemy czapkę na uszy. To nawet nie lutowy, siarczysty mróz, który dobija 25 kresek na minusie. To Zimno, przez duże zet. To syberyjski, mrożący krew w kończynach, chłód. Żywioł, który wieczną zmarzliną pokrywa całą Jakucję. Który żywcem grzebał włochate nosorożce i mamuty. Który ludziom odmraża nosy i palce. Który trzy miesiące zimy, zamienia w pół roku bez słońca i ciepła. Który wpływa na to, co w Jakucji było, jest i będzie. Taki, który sprawia, że roczna amplituda sięga nawet 100 stopni Celsjusza, a na rtęciowym termometrze zaczyna brakować skali.

Nic dziwnego, że to pierwsze słowo, którym człowiek opisuje stolicę odległego regionu. Takiego skojarzenia nie łatwo się pozbyć. Wchodzi do głowy, jak syberyjski wiatr pod poły płaszcza.

A przecież jest tyle innych słów, które tworzą obraz Jakucji. Przestrzeń – 10 razy większa niż obszar Polski; droga – często przez bagna i skute lodem rzeki; Syberia – dzika i nieokiełznana; diamenty – prawie 1/4 światowego wydobycia; Jakuci – niezależni i z barwną kulturą; Kozacy – którzy próbowali tę niezależność okiełznać i stłamsić na rozkaz carskiej Rosji; Polacy – którzy próbowali tę niezależność poznać i opisać.

I właśnie o tych, i wielu, wielu innych słowach, jest ta książka. Michał Książek szuka w niej odpowiedzi na pytanie „co tworzy tożsamość Jakutów”? Jak zdefiniować Jakucję? Jak opisać Jakuck? W tym celu spędza w stolicy regionu cały rok. Uczy się języka autochtonów i zgłębia ich kulturę. Od podszewki poznaje syberyjskie zimno, duchotę miejskich autobusów i nieograniczoną przestrzeń Syberii. Wsłuchując się w rozmowy w sklepach, nadstawiając ucha w urzędach i podróżując z kierowcami tirów przez zmrożone rzeki, buduje własny słownik języka jakuckiego.

Jego przewodnikami po kraju Jakutów, jest dwójka słynnych rodaków – Edward Piekarski i Wacław Sieroszewski. Syberyjscy zesłańcy, którzy przyczynili się do rozwoju wiedzy o regionie i jego mieszkańcach (pierwszy napisał słownik języka jakuckiego, drugi – monumentalne dzieło etnograficzne Dwanaście lat w kraju Jakutów). Ich losy są splecione z przemyśleniami autora. Wytyczają kierunek, w którym podążają kolejne rozdziały. Inspirują do rozważań o jakuckiej kulturze, historii, wierzeniach, języku i przesądach.

Intrygujący, nieeksplorowany szeroko do tej pory temat, działające na wyobraźnię opisy zimy i chłodu, przejrzystość i przenikliwość stylu. Jakuck przykuwa uwagę czytelnika i rozpościera przed nim paletę barw, o jaką trudno byłoby podejrzewać książkę o tym mroźnym regionie świata. Jeszcze bardziej chcę się tam pojechać. Jeszcze bardziej chce się odwiedzić Jakutów i Jakucję. Nawet – a może właśnie pomimo – przenikliwego zimna.

TUTUŁ: Jakuck

AUTOR: Michał Książek

WYDAWNICTWO: Czarne

ROK: 2013

LICZBA STRON: 248

Be first to comment