Matrioszka Rosja i Jastrząb – recenzja

Odkąd poznałem „Imperium” Kapuścińskiego zainteresowałem się Rosją. Po przeczytaniu „Białej Gorączki” Hugo-Badera wsiąkłem na dobre. Kiedy w podróży poznałem rosyjskiego fizyka, który ostatecznie nocował u nas w domu, nie było już odwrotu. Wiedziałem, że pewnego dnia trzeba będzie spakować plecak i ruszyć w kierunku wschodnim. „Matrioszka Rosja i Jastrząb” uświadomiła mi, że ten stan to bardzo częsta przypadłość. Rosyjskiego bakcyla złapać można z łatwością, pozbyć się go jest dużo trudniej.

matrioszka

Rosja ma zbyt wiele do zaoferowania by przejść obok niej obojętnie. Kto choć raz zetknie się z tą kulturą, ludźmi i przyrodą, już na stałe będzie nosicielem chorobliwego zainteresowania wszystkim co rosyjskie. Bo Rosja jest jak tytułowa matrioszka, którą można odkrywać warstwa po warstwie. Jak pisze autor, nie każda odsłona się nam spodoba, nie każdą się zachwycimy, lecz z wielką pasją, będziemy odsłaniać każdą kolejną, by zobaczyć, co kryje się we wnętrzu. A że TA matrioszka do małych nie należy, trochę czasu zajmie nim dotrzemy do sedna.

I taka jest właśnie ta książka. Przekrojowa. Wszystkiego tu po trochę.

Nie nazwałbym jej reportażem. To nie jest relacja podróżnicza z kilku lat spędzonych w Rosji. To raczej niezbędnik dla każdego zainteresowanego. Swego rodzaju wstęp do najważniejszych zagadnień związanych ze współczesną Rosją.

Autor pisze o wszystkim po trochu. Kilka kart o historii, szczypta kultury doprawiona dygresją o rosyjskiej kuchni, metafizyczne rozmyślania nad słowiańską duszą, religijnością i podobieństwami między naszymi narodami, bardziej przyziemny zachwyt nad pięknem rosyjskich kobiet i surową, nieokiełznaną przyrodą, rozważania i prognozy na temat przyszłości największej demokracji świata, problemy na linii Kaukaz – peryferia imperium – Moskwa,  tematy związane z utraconą mocarstwowości i próbą znalezienia prawdziwej tożsamości. Od dygresji do dygresji. Od tematu do tematu. Element wspólny? Nieustanne zdziwienie i zachwyt na bogactwem kultury i wątków. Chęć zgłębienia prawdziwego „serca” Rosji.

Czasami tylko denerwuje lekko encyklopedyczna maniera prezentowania faktów. Trochę jakby autor zdawał relację (biorąc pod uwagę radiowo-korespondencyjne doświadczenie Jastrzębskiego, wcale nie wydaje się to dziwne).  Jednak zdecydowana większość książki wciąga aż do ostatniej kropki. Tematy mnożą się z rozdziału na rozdział, a my z coraz większym zainteresowaniem zagłębiamy się w nieodkryty świat Rosji.

Książka zajmująca ze względu na fakty, istotna ze względu na próbę zrozumienia wspólnej egzystencji naszych narodów i interesująca z punktu widzenia przeżyć autora, który miał okazję poznać różne warstwy rosyjskiej matrioszki. Nie tylko te najbardziej kolorowe.

TYTUŁ: Matrioszka Rosja i Jastrząb
AUTOR: Maciej Jastrzębski
WYDAWNICTWO: Helion / Editio
ROK WYDANIA: 2013
LICZBA STRON: 284

Be first to comment