Z cyklu: zawsze chciałem tam pojechać…

Dobry przyjaciel miał kiedyś na ścianie mapę. Co piątek, podczas tradycyjnej partii karcianek, wpatrywałem się w nią – mapę – z ciekawością, próbując rozszyfrować nazwy, które nic dla mnie nie znaczyły. Jak tam jest? Czy świeci słońce? Czy często wybuchają wulkany? Czy w lato też jest zimno? Co myśleli wikingowie, gdy po raz pierwszy przybili do jej brzegów? Jak to jest mieszkać w państwie, które liczy 300 tysięcy mieszkańców? Czy można przyzwyczaić się do myśli, że żyje się na wulkanie? Jak zasnąć, po ciężkim dniu, gdy słońce zachodzi o 12 w nocy? Czy po ulicach biegają renifery? Czy to jeszcze Europa czy już Ameryka? Jak to możliwe, że kraj o populacji równej Katowicom, wydał na świat tak zawrotną liczbę muzyków? Skąd? Dlaczego? Jak?…
Te i wiele, wiele innych pytań towarzyszyło mi przez ostatnie 18 lat, odkąd po raz pierwszy zobaczyłem wspomnianą mapę. Z roku na rok rodziły się nowe pytania. Gnieździły się w czaszce, nie dając spokoju, zarzucając wątpliwościami i nowymi zagadkami. Wreszcie rok temu, zapadła decyzja.
– Masz jeszcze tę mapę? – spytałem wymienionego w pierwszym akapicie przyjaciela, kiedy rozstawaliśmy się po udanym wypadzie.
Pokiwał przecząco głową. Licealne marzenia, już dawno przykrył kurz zapomnienia, połknęła szara codzienność.
– A może byśmy tak… – rzuciłem pomysł. – Jeśli nie teraz, to kiedy?…
Zauważyłem błysk w oku. A więc jednak. W nim też to ciągle tkwiło. O dawnej miłości nie zapomina się tak łatwo…
– To jak? Za rok? Może czerwiec?
Nic nie musiał mówić. Skinienie głowy wystarczyło. Pozostało tylko odczekać 365 dni.
Właśnie odliczam ostatni. Mapę kupiłem nową. Na przyszły tydzień będzie, jak znalazł. Oby tylko nie lało. Bo, że będzie padać, to pewne. Wiatru raczej też nie zabraknie…

3 komentarze

  • Odpowiedz Maj 31, 2013

    Anonymous

    Oj! będzie lało,ale tylko 2-3 dni sprawdzone ha ha ha

  • Odpowiedz Czerwiec 2, 2013

    poczytajka

    Oj, jak ja bym chciała zobaczyć Islandię!

  • Odpowiedz Czerwiec 10, 2013

    Lukasz Czubak

    To nie jest pytanie z kategorii „dlaczego”, tylko „kiedy”? Odpowiem w skandynawskim stylu. Warto. Bardzo warto.

Leave a Reply